8 powodów, dla których wybieram Ligę Wiatrów

8 powodów, dla których wybieram Ligę Wiatrów
W pierwszej połowie grudnia Kraków, Gdańsk, Wrocław. 

1.Draft

Żeby zagrać w pierwszej z brzegu lidze amatorskiej, musisz mieć drużynę, która często-gęsto kompletowana jest na podstawie znajomości bądź też „ostatnich desek ratunku” kiedy brakuje 5 do gry. W Lidze Wiatrów jest inaczej – chcecie zagrać w rozgrywkach ligowych? Nic prostszego, wysyłasz do nas indywidualne zgłoszenie, przychodzisz na draft, gdzie pokazujesz swoje umiejętności trenerom już istniejących drużyn, a następnie zostajesz wybrany do jednej z nich. Idea draftu ma wielki plus w postaci wyrównywania szans wszystkich ekip, dlatego też w każdej znajdzie się lider, który będzie musiał zdobywać 20-30 punktów, rozgrywający, centrzy, strzelcy oraz cała masa przydatnych zadaniowców. Jak się o tym pomyśli, to zawsze wychodząc na parkiet będziesz grał przeciwko zawodnikowi z podobną ilością talentu, pełniącemu w swojej drużynie podobną rolę do Twojej. No, chyba że jesteś wybitnym defensorem, wtedy zadaniem numer jeden stanie się ograniczenie najgroźniejszej strzelby rywala.

2. Trenerzy

„Po co nam coach?! Będzie nas tylko ograniczał.” Jasne, można sobie wyobrazić zawodników bez trenera, ale trenera bez zawodników już ciężej. Jednakże, oglądamy przeróżne transmisje sportowe, nie tylko z koszykówki i jakoś wszystkie porządne drużyny mają pana w garniturze na swojej ławce. My nie jesteśmy gorsi, nasze drużyny również muszą być porządne – poza faktem gry w jednolitych strojach dostarczanych przez ligę, „dostarczamy” również mentora, który pomoże Wam wejść w zespół, zdefiniuje rolę w zespole czy też podrzuci kilka cennych wskazówek. A co trener to obyczaj – każdy z naszych szkoleniowców to wyjątkowa osobowość, każdy ma swoją wizję prowadzenia zespołu, jednak niedużo różnią się w temacie kontaktowości – współpraca będzie przebiegała w przyjemnych warunkach, niezależnie od tego, do jakiej drużyny się trafi.

3. Nie ma grzania ławy

Odwoływanie się do indywidualnych doświadczeń może być nieprecyzyjne, dlatego też odwołam się do NBA – na prawie 500 zawodników w sezonie 2014/2015, aż 160 grało średnio poniżej 15 minut w meczu, a zakładam że większość z nich wąchała parkiet tylko w czwartych kwartach, kiedy wynik dawno był rozstrzygnięty. U nas masz gwarancję tego, że 100% zawodników będzie grało co najmniej 15 minut. A kolejna gwarancja mówi, że im lepszy będziesz się stawał, tym trener z większą chęcią będzie wypuszczał Cię na o wiele więcej minut akcji.

4. System statystyk

„Ja to rzuciłem z 15 punktów,”, „Nieźle, a ja to zebrałem z 12 zbiórek”. W naszych ligach wyrzucamy z tych rozmów jedną małą rzecz – słówko „z”. Na każdym meczu, poza sędzią głównym, dbającym o prawidłowy przebieg spotkania, obecni są również protokolanci, którzy za pomocą nowoczesnych technologii (czyli na tablecie), na bieżąco zapisują wszystkie statystyki. Po meczu masz dostęp do informacji o rzuconych punktach, zebranych zbiórkach, rozdanych asystach, przechwyconych piłkach, założonych blokach oraz o skuteczności z gry – każdy gracz posiada własną stronę internetową ze swoimi osiągnięciami z poszczególnych sezonów. Można też rzucić okiem na aktualną tabelę, ranking MVP Race czy też na liderów poszczególnych kategorii statystycznych.

5. System Video

Wchodzicie czasami na NBA.com, żeby sprawdzić wyniki i obejrzeć skróty co ciekawszych nocnych spotkań? Fajna sprawa, bo możemy zobaczyć mecz w 2-3 minuty, a dokładniej jego najlepsze akcje. U nas jest jeszcze fajniej, bo nie dość, że również mamy system dzięki któremu robimy skróty ze wszystkich spotkań, to jeszcze jesteś na nich Ty i Twoi znajomi.

6. System Foto

Czymże byłaby liga bez zdjęć. Na naszych stronach na facebooku tworzymy odpowiednie albumy, w których zamieszczamy zwykle po kilkadziesiąt zdjęć „in action” z jednej kolejki oraz album o nazwie „Zawodnicy”, w którym znajdziesz sylwetkę każdego aktywnego gracza danej ligi.

7. System Recap

No dobra, czyli gramy w koszykówkę, prowadzimy bazę danych statystycznych, są filmiki, są zdjęcia… ale wszystko to wydaje się jakieś takie niepokolorowane. Od tego są dziennikarze: David Aldrige, Sekou Smith, John Schumann… ich artykułów nie znajdziecie na naszych stronach, ale są inne odpowiedzialne osoby, tworzące całą tą tekstową otoczkę. Rzecz jasna podsumowanie każdej kolejki, wyróżnienie najlepszych graczy, wyławianie każdego rekordu indywidualnego, przytaczanie kamieni milowych. Ale to nie wszystko, bo nagrywamy również audycje internetowe, przeprowadzamy wywiady, prowadzimy własną Ligę Fantasy, Skarb Kibica czy inne przeróżne formy dostarczania informacji i rozrywki zarówno graczom, jak i ich fanom.

8. Finałowa Impreza

Kiedy już dojdziemy do tego najważniejszego meczu w sezonie, cała otoczka wchodzi na jeszcze wyższy poziom. Oczywiście poza kibicami, którzy biją rekordy sprzedaży biletów, mamy dla zawodników takie atrakcje jak: wyczytanie składów, muzyka przed, w trakcie i po meczowa, nagrody indywidualne i zespołowe, niektóre nawet do skonsumowania na miejscu. A dla widzów, słynny konkurs rzutu z połowy z ciekawymi nagrodami.

W grudniu Kraków, Gdańsk, Wrocław.