Dzień Dobry Liga Wiatrów 1

Dzień Dobry Liga Wiatrów (09.05.2015)

MVP Dnia: Pokonanie Mistrzów to nie łatwa sztuka, ale w pierwszej kolejce udało się to Sztormowi prowadzonemu przez weterana Jamila Ramireza. Wychowanek American School of Warsaw zaczął właśnie swój szósty sezon w Lidze Wiatrów i zrobił to z mocnym akcentem padającym na skrót MVP. Rekordy kariery w postaci 33 punktów, 21 zbiórek i 8 przechwytów w niezwykle trudnym fizycznie pojedynku z Tomkiem Czerniakowskim przełożyły się na zwycięstwo 68:61. Dodatkowo trafiając 2 trójki, pomijając póki co fakt ich spektakularności (patrz Akcja Dnia), Jamil przesunął się na czwarte miejsce w rankingu snajperów – 45 trafień za trzy i Antek Pytel ląduje na piątym (43). Jako siódmy przechwycił 100+ piłek – w tym rankingu znajduję się na szóstej pozycji: nad Markiem Ballaunem (104), a pod Karolem Kaufmanem (107). Mając po swojej stronie Jamila w trybie bestii, Sztorm ma szansę „nadejść” wysoko.

Rookie Dnia: Tajfun raczej gładko pokonał Cyklon osłabiony brakiem Adriana Leszczyńskiego, a pierwszy pick draftu Paweł Szymanowski nie zawiódł oczekiwań i już w pierwszym meczu na parkietach Ligi Wiatrów zagrał świetne spotkanie. To dopiero trzeci gracz, który w swoim pierwszym meczu rzucił 30 lub więcej punktów (pozostała dwójka to Tobiasz Mróz – 31 oraz Bartosz Gutkowski – 36) na które złożyło się 12 trafień z gry (4 trójki), a dołożył do nich 11 zbiórek i 5 bloków. Był wszędzie na boisku, nadrabiając braki w drużynie, spowodowane kontuzjami podkoszowych, udowadniając że koszykówka siłowa i techniczna mogą ze sobą współgrać.

Akcja Dnia: Podczas Opening Day dwie akcje dały się szczególnie zapamiętać – w obu przypadkach były to buzzer-beater’y. Ustawiając ranking, z drugiego stopnia podium wyróżnił był ostatnią akcję trzeciej kwarty w wykonaniu Tajfunu, czyli podanie Kacpra Zielińskiego do niekrytego na prawym skrzydle Bartka Pęksy, który z głębokiego półdystansu umieścił piłkę w koszu równo z syreną. Akcja numer jeden to popis Jamila Ramireza – rzut co prawda dawał jeszcze 2 sekundy na akcję Monsunowi, ale był tak konkretny, że na dobrą sprawę pozostawało tylko złożyć ręce do oklasków, ponieważ piłka osiągnęła cel po przeleceniu dobrych 9 metrów po ówczesnym spotkaniu z tablicą.

MIP Dnia: Artur Saczuk rozpoczął sezon w bardzo dobrej formie. Przeciwko Tornado rzucił carrer-high 17 punktów, rozdał carrer-high 4 asysty i wyrównał carrer-high w przechwytach – 3. To, że Huragan ma mocny obwód wiedzieliśmy już przed sezonem, a A-Sacz w takiej formie to kolejny groźna opcja tej formacji.

Pierwsza kwarta Dnia: Mimo iż po drugiej stronie kotary toczył się rewanż za poprzedni półfinał (Monsun vs Sztorm), lepsze show przyciągało widzów do oglądania starcia Huraganu z Tornado. Granatowi zaczęli z płonącymi dłońmi: od celnych trójek lub dalekich dwójek Kuby Czajkowskiego, Michała Stachowicza, Bartka Rainki i Axela Olesiewicza, żeby ostatecznie uzbierać 20 punktów w pierwszej kwarcie, jednocześnie puszczając 9.

Liczba Dnia: 100. Dokładnie tyle meczów w Warsaw Basketball rozegrał Mateusz Dobrowolski w roli Head Coacha – dobił do tego portu jako pierwszy. Zwycięski mecz nad Cyklonem dał mu 58 zwycięstwo przy 42 przegranych (0,580). W czasie 16 sezonów doprowadził swoje drużyny do 4 mistrzostw – obecnie nikt nie ma więcej.

Konfrontacja Dnia: Zawiązały nam się małe zawody pomiędzy trójką rookie i jednym sophomore. Konkretnie chodzi o pojedynek 2 na 2, który będzie trwał cały sezon, pomiędzy Szymonem Petruczynikiem i Pawłem Szymanowski (Tajfun) a Michałem Stachowiczem i Axelem Olesiewiczem (Huragan). Zasady są proste: która dwójka trafi więcej trójek wygra. Obecny stan rywalizacji 6:4 dla Tajfunu.

Notki:

- Huragan pokonał Tornado zaliczając 20 zwycięstwo klubowe.

- Jednocześnie trener Kornel Tański zanotował swoją 30 wygraną All-time. Dobił do tego progu jako szósty Head Coach.

- Monsun przerwał serię 8 zwycięstw z rzędu, mecz ze Sztormem to ich 20 przegrana.

- Tajfun wrócił do progu 0,500 – ich obecny bilans to 29-29.

- Eryk Wyszyński wyprzedził Mateusza Dobosza (115), Marka Ballauna (116) oraz Pawła Fica (117) na liście asystentów wszechczasów i zajmuje na niej drugie miejsce ze 119 asystami.

- Tomek Czerniakowski trafiając trzy trójki w meczu ze Sztormem stał się liderem tej kategorii statystycznej (56 trafień). Ostatnimi osobami, które stały mu na drodze do tego tytułu były Marek Ballaun (53) i kolega z pierwszej mistrzowskiej drużyny Paweł Fic (55).

- Mateusz Bazydło rozegrał 50 mecz w Lidze Wiatrów – wszystkie w barwach Monsunu. To dopiero 4 osoba która dobiła do tego progu. Poprzednie trzy to Kacper Goldstein, Rafał Draganowski i Eryk Wyszyński.

- Rafał Draganowski to drugi zawodnik Ligi, który osiągnął pułap 50 bloków w karierze.

- Kacper Gadomski i Mateusz Czerniakowski przekroczyli właśnie próg 50 przechwytów – dokonali tego jako dwudziesty czwarty i dwudziesty piąty w historii LW.

- W Lidze Wiatrów Fantasy na prowadzeniu Antypasaty Tomka Zygierewicza (193pkt). Drugie miejsce należy do Eryka Wyszyńskiego (178), a trzecie do Kacpra Gadomskiego (176).

Rafał Jarkiewicz


Pozostałe skróty przy statystykach z meczów