Dzień Dobry Liga Wiatrów 10-3

Dzień Dobry Liga Wiatrów (10.10.2015)

 

MVP Dnia: Lider MVP Race w końcu doczekał się i nagłówka serii Dzień Dobry Liga Wiatrów, a to głównie dlatego iż sukces indywidualny połączył się z drużynowym. Oto właśnie Paweł Fic w paradoksalnie najgorszym swoim meczu w tym sezonie, zaprowadził Tsunami do zwycięstwa nad Huraganem 75:63. „Najgorszym”, czyli po zdobyciu 67 punktów, 29 zbiórek, 7 asyst i 10 przechwytów w dwóch pierwszych meczach… teraz zredukował bieg zaledwie z szóstego na piąty, bo przeciwko ekipie z którą niegdyś rozegrał „Nightmare Game” dorzucił do puli 26 punktów, 15 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty i 1 blok. Fakt, również oddał najmniej rzutów (takie tam 29), ale to dlatego, że coraz lepiej rozumie się z weteranem drużyny Kacprem Leśnikowskim (17 punktów, 8 zbiórek) oraz przypomniał sobie jak wyglądał backcourt jego pierwszego składu Ligi Wiatrów. W parze ze Staśkiem Przygodą (12 punktów, 2 trójki) nie raz w tym spotkaniu tworzyli Monsun Connection Dnia.

Rookie Dnia: Kolejna kolejka, kolejny pierwszoroczniak do wyróżnienia. Tym razem głównym bohaterem tego akapitu zostaje 12. pick draftu Maciej Kępczyński, czyli rozgrywający Halnego. Mimo iż ta drużyna dopiero uczy się grania w nowym składzie, Maciek już pokazał, że stanowi świetne dopełnienie tej wybuchowej mieszanki na czele której stoją Kuba Święs, Janek Kajkowski oraz Maciek Cieślak. Rookie rzucił Sztormowi 11 punktów i rozdał 5 asyst, a do tego bardzo intensywnie pracował w obronie, co mogło się podobać Head Asystentowi Dnia Jakubowi Pendrakowskiemu, który bez najmniejszych problemów powierzał piłkę w jego ręce.

Big Ball Dnia: Można obawiać się obwodu Cyklonu, ale nie wolno zapominać, że pod koszem to również siła. Liderem wygranego meczu z Monsunem okazał się Bartek Kitliński, który co prawda nie mógł bezpośrednio zmierzyć się ze swoim byłym kolegą ze składu Arturem Bajbakiem (flu like symptoms), ale i tak postanowił urządzić sobie osobisty rewanż za Finał LW8 zdobywając 15 punktów i 22 zbiórki (co stanowi szósty najlepszy wynik na deskach w historii LW). Ale to nie wszystko, bo 10 punktów oraz carrer-high 7 przechwytów dołożył inny 7-footer (czyli na standardy LW około 190cm) Cyklonu Marcin Piskorski, a kolejny niezły mecz dołożył od siebie rookie Emil Nejbauer (8 punktów, 4 zbiórki). Nie żeby Bruno z Kamilem odsunęli się w cień, po prostu w tym meczu kluczem do zwycięstwa było co innego, ale ich wspólne 20 punktów pokazało, że nie mają zamiaru zupełnie oddawać inicjatywy. Wynik końcowy 71:66. Nie pomógł nawet heroiczny pościg lekko kontuzjowanego Mateusza Szpakowskiego, który trafił 3 trójki w ostatnich 2 minutach spotkania, a zakończył z wyraźnym rekordem kariery 23 punktami (wcześniejszy 14).

Dennis Rodman Dnia: Chicago Bulls 1997-1998, skrzydłowy który więcej szotów wypijał przed meczem niż oddawał w meczu zdobył swoje piąte mistrzostwo kończąc sezon ze średnimi 4,7 punktu oraz 15,0 zbiórek. Tomasz Gajewicz w meczu z Cyklonem postanowił zabawić się w „Robaka” i jako zastępczy, podstawowy center Monsunu zagarnął z tablic carrer-high 16 zbiórek (bijąc poprzedni o 7) dokładając do tego… 2 punkty. Nie do końca wiadomo jak wygląda życie Tomka poza parkietem, ale na nim, nawet firmowy „szpagat w powietrzu” podczas zbiórki pana Rodmana potrafi powtórzyć.

Notki:

- Bartosz „Łokieć” Łukiewicz rozegrał mecz nr 50 w Halnym. To zaledwie piąty gracz, którzy wziął udział w połowie setki spotkań w Lidze Wiatrów.

- Bartek Rainka (Huragan) jako 15. gracz doszedł do progu 20 bloków.

- 29 trójek Janka Szymańskiego (Huragan) daje mu 11 miejsce na liście snajperów dystansowych LW.

- 223 zbiórki dają Pawłowi Ficowi ex aequo z Michałem Hebdzyńskim 12 miejsce na All-time Rebunding List.

- Kamil Nagawski (Cyklon) to 27. gracz LW, który uzbierał w karierze 200+ punktów oraz 50+ przechwytów.

- 16 punktów to personalny rekord Maćka Cieślaka (Halny), a w połączeniu z 12 zbiórkami dało mu to drugie double-double z rzędu.

- Również rekordem strzeleckim popisał się Erwin Nkounkou (Sztorm), który Halnemu wbił 12 oczek.

- Mateusz Rek (Huragan) w pojedynku z Tsunami zaliczył rekord kariery 16 punktów oraz pierwsze double-double w 23 meczach z 10 zbiórkami.

Rafał Jarkiewicz