Dzień Dobry Liga Wiatrów 10-4

Dzień Dobry Liga Wiatrów (10.10.2015)

MVP Dnia: Wyciągnięcie Tsunami z ostatniego miejsca w tabeli na trzecie to godny zauważenia wyczyn, dlatego też drugi z rzędu akapit MVP wędruje do Pawła Fica. Paradoksalnie eval Mini Mamby z meczu na mecz nieznacznie spada, ale jeśli „najgorszy” mecz w sezonie ma oznaczać 29 punktów, 11 zbiórek oraz 9-punktowe zwycięstwo, chyba każdy brałby takie coś w ciemno. Sam Paweł powiedział, że woli wersje siebie, która wygrywa mecze, w opozycji do trybu, w którym dominuje, oddając „n” rzutów, zdobywając „x” punktów (n i x są większe od 30), ale play-offy ogląda z trybun. Z ciekawostek: Paweł jako drugi osiągnął pułap 800 punktów. Zrównał się również z Tomkiem Czerniakowskim na pierwszym miejscu na liście snajperów za trzy (64 trafienia).

Rookie Dnia: Mateusz Woźniak - najlepszy gracz pierwszego w tabeli Tajfunu w meczu ze Sztormem. Świetna skuteczność w ofensywie (10/15), świetna gra na deskach (18) oraz bycie sercem obrony drużyny trenera Mateusz Dobrowolskiego, póki co czynią go głównym kandydatem do nagrody Rookie of the Year. Center Pomarańczowych już może sobie zapisać na koncie takie „małe osiągnięcia” jak zatrzymanie serii 7 zwycięstw Sztormu w meczach z Tajfunem, zatrzymanie Jamila Ramireza na zaledwie 6 oczkach (ostatnio taki występ zdarzył mu się 32 mecze temu… również z Tajfunem), zatrzymanie całego Sztormu na 19% skuteczności. „On jest kosmiczny!” – komentował po meczu kolega z drużyny Szymon Petruczynik, komplementując umiejętności Mateusza.

Również warto wyróżnić dwóch innych pierwszoroczniaków Tajfunu – świetne mecze rozegrali Janek Rodowicz (7/8 z gry, 14 punktów, 6 zbiórek) oraz Michał Fedorowicz (11 punktów, 6/8 z wolnych, 3 przechwyty), walnie przyczyniając się do najwyższego zwycięstwa tego sezonu, wygrywając po drodze każdą kwartę różnicą średnio 9,5 punktu.

Stolarze Dnia: Deska była tematem przewodnim czwartej kolejki dziesiątego sezonu LW – w każdym z trzech spotkań  mogliśmy oglądać centra, zbierającego przynajmniej 15 piłek z tablic.
Tsunami – Michał Rżysko (rookie) – 24 zbiórki, 17 w pierwszej połowie
Tajfun – Mateusz Woźniak (rookie) – 18 zbiórek
Halny – Maciek Cieślak – 15 zbiórek, 12 w pierwsze 12 minut
Walka pod koszem okazała się kluczem do sukcesu – Tajfun, Halny i Tsunami wygrały swoje mecze i zajmują obecnie pierwsze, drugie i trzecie miejsce w tabeli.

Rywalizacja Dnia: Mecz Monsun vs Halny w końcu przypominał starą dobrą rywalizacje z pierwszych sezonów LW. „Duże” rzuty, żywiołowe reakcje, zacięta końcówka, emocje sięgnęły zenitu. Ostatecznie to Lokalni, którzy zachowali więcej zimnej krwi w ostatnich pięciu minutach, wywieźli z hali zwycięstwo 59:54. Główną rolę odegrał Kuba Święs, zdobywca 19 punktów na średniej skuteczności ogólnej, ale te najważniejsze rzuty trafiał, łącznie z game-winnerem za 2 na 28 sekund do końca oraz zamykającymi drzwi osobistymi.

Birthday Guy Dnia: Mateusz Szpakowski. Mało brakowało, aby 18. urodziny Szpaka obfitowały w kolejny powód do radości w postaci zwycięstwa nad wyżej notowanym Halnym. Meczu wygrać się nie udało, ale 13 punktów, 2 trójki, 3 asysty oraz łączenie roli lidera Monsunu z „Energy Guyem”, wyglądały imponująco. Po ostatnim gwizdku Mateusz usłyszał „Sto lat”, zebrał życzenia od wszystkich uczestników spotkania i poczęstował ich urodzinowym tortem – świetny gest! Nie mamy relacji z tego co działo się po opuszczeniu hali, nawet ciężko snuć jakieś wyobrażenia, tym bardziej, że Szpak może już prawnie… głosować.

Notki:

- Bartosz Kitlińki (Cyklon) dobił do 200 zbiórek w karierze (dokładnie 207). To 19. gracz LW, któremu się to udało.

- Kacper Leśnikowski (Tsunami) zdobył już 200 punktów w karierze. Wszystkie w koszulce Tsunami.

- Jamil Ramirez (Sztorm) osiągnął już pułap 700+ punktów, co daje mu czwarte miejsce na liście strzelców All-time.

- 8 zbiórek Sebastiana Tomaszuka (Tajfun) to wyrównanie rekordu kariery.

- Szymon Petruczynik (Tajfun) przesunął się na 26. Miejsce na All-time Scoring List Ligi Wiatrów (268 punktów), prześcigając Bartosza Gutkowskiego, Mateusza Czerniakowskiego, Michała Kuratowskiego i Pawła Wiktoruka.

- Stasiek Przygoda (Tsunami) zagrał drugi mecz z rzędu na poziomie career-high – 13 punktów. Już w tym momencie, czyli po 3 meczach, pobił własny rekord punktów w sezonie.

Rafał Jarkiewicz