Dzień Dobry Liga Wiatrów 11-3

MVP Match-up Dnia: Pierwszy i drugi gracz w aktualnym MVP Race mieli swój własny pojedynek przy okazji trzeciej kolejki LW11. Kuba Święs ze swoim Halnym pokonali Jamila Ramireza i Sztorm 71:52, jednak starcie indywidualne było o wiele ciekawsze. Punktowo zawodnicy zdobyli po 24 punkty, czyli najwięcej spośród wszystkich w tej kolejce, a pozostałe części ich linijek statycznych mimo iż róże, to równie imponujące. Liderowi Halnego zabrakło jednej zbiórki do double-double, ale zamiast tego rozdał aż 6 asyst i założył 2 czapy. A trafiając 4 trójki dobił do 50 celnych w karierze - tylko Tomek Czerniakowski, Paweł Fic, Marek Ballaun i Jamil Ramirez dokonali tego wcześniej, jednak to Kuba zaliczył ten milestone najszybciej, bo potrzebował zaledwie 18 meczów. Lider Sztormu zakończył z double-double z 13 zbiórkami, do których dołożył po 3 asysty i przechwyty. Dodatkowo zaliczył wyjątkowy kamień milowy - stał się dopiero drugim w historii Ligi Wiatrów zawodnikiem (po Tomaszu Czerniakowskim, który oglądał to spotkanie) w klubie 800+ punktów i 500+ zbiórek.

Kolejny kandydat na MIP Dnia: Tajfun pokonał Tornado 62:52 pomimo absencji swojego centra Mateusza Woźniaka. Rzecz jasna z obowiązków strzeleckich wywiązywał się Szymon Petruczynik (20 punktów), jednak najbardziej wszechstronnym występem popisał się drugoroczniak Janek Rodowicz. Obrońca Tajfunu zdobył drugie w karierze double-double złożone z dwóch rekordów kariery 16 punktów oraz 13 zbiórek, a do tego doszedł wyrównany carrer-high w postaci 4 przechwytów oraz 3 asysty. Janek miał najlepsze +/- w zespole (+15) i chyba już na stałe wywalczył sobie miejsce w pierwszej piątce drużyny trenera Mateusza Dobrowolskiego.

Big Man Dnia: Tsunami pokonało Huragan 48:44, wygrywając swój pierwszy mecz w tym sezonie. Tym razem atakowana strona parkietu nie została tak zdominowana przez Daniela Przyżeckiego, jednak z pomocą Stanisława Przygody i Kuby Rodowicza, wspólnie wbili przeciwnikowi 30 punktów. Jednakże nie było zwycięstwa, gdyby nie klasyczny center, zawodnik z rolą a’la Andrew Bogut w Golden State Warriors – Michał Rżysko. Drugoroczniak zaliczył aż 3 rekordy kolejki: 21 zbiórek, 5 przechwytów i 3 bloki, do których dołożył 4 punkty po ofensywnych zbiórkach. Idealne rozwiązanie jeśli trener Aleksander Kajka chciałby kontynuować grę w stylu Small Ball.

Wolne Dnia: Monsun i Cyklon rozegrali spotkanie, w którym wszyscy zawodnicy wspólnie oddali 72 rzuty osobiste. W tej przepełnionej fizycznością walce, lepiej odnaleźli się podopieczni trenera Daniela Ciejki, którzy mimo iż dali przeciwnikowi zniwelować przewagę w czwartej kwarcie, to pod koniec tej części gry stworzyli sobie okazję do runu 10-0, który ostatecznie dał 9-punktowe zwycięstwo. Swoje pierwsze double-double zanotował Bartek Krzyżanowski (10 punktów, 10 zbiórek), a inny rookie w barwach czerwonych Mateusz Tkaczyk wysuwa się na coraz wyraźniejsze prowadzenie w wyścigu do statuetki ROTY.

Notki:

- Jakub Czajkowski (Huragan) to siódmy zawodnik Ligi Wiatrów w klubie 300+ punktów, 80+ asyst, 20+ trójek.

- Daniel Przyżecki (Tsunami) osiągnął pułap 300 punktów w karierze. Zajmuje on obecnie 25 miejsce na liście strzelców All-time, ex aequo z Jakubem Czajkowskim.

- Szymon Petruczynik (Tajfun) osiągnął pułap 400 punktów karierze. Dokonał tego jako osiemnasty w Lidze Wiatrów.

- Bruno Jaworski (Tornado) dołączył do klubu 200+ punktów w LW.

- Mateusz Czerniakowski (Tornado) osiągnął już bariery 300 punktów oraz 20+ bloków. To trzynasty zawodnik LW z takimi osiągami.

- Maciej Cieślak (Halny) jako trzynasty w historii osiągnął granicę ćwierć tysiąca zbiórek.

- Jamil Ramirez (Sztorm) ma już 158 przechwytów. Daje mu to trzecie miejsce All-time. Do drugiego Macieja Jaworskiego brakuje mu 3, a do pierwszego Mateusza Dobosza 7 przechwytów. Dodatkowo ma już na swoim koncie 65 trafień zza łuku, i tym samym zrzucił Tomasza Czerniakowskiego na drugie miejsce w tej kategorii statystycznej.

- Tsunami wygrało 40 mecz we franchise history.

Rafał Jarkiewicz