Dzień Dobry Liga Wiatrów 12-4

Dzień Dobry Liga Wiatrów 12-4
14.05.2016

 

Noł Szymon, noł Problem Dnia: Wydawać by się mogło, że szlagier czwartej kolejki pomiędzy jedynymi niepokonanymi zespołami, straci na sportowej wartości przez jedynie 7-osobową reprezentację Tajfunu. To wszystko to tylko pozory, ponieważ 4-ktrotni mistrzowie Ligi Wiatrów pokazali najwyższą klasę, szczególnie defensywnie i w sprawnie uporali się z „red hot Tornado”. Brak Szymona Petruczynika nie przeszkodził Tajfunowi w osiągnięciu 42% skuteczności z gry oraz wygraniu kategorii asyst aż 17:7. Wszyscy w zespole rzucili co najmniej 4 punkty, co przełożyło się na 3 kwarty z rzędu z dorobkiem co najmniej 21.  Zdecydowanie poprawionym rekordem kariery popisał się Janek Rodowicz, który nie dość, że zanotował 23 punkty w 13 rzutach, to jeszcze powstrzymał dotychczasowego murowanego kandydata do MVP Mateusza Czerniakowskiego na 8 oczkach. Po żółtej stronie sytuację próbował ratować Artur Saczuk ze swoim career-high 21pkt, ale na Tajfun to było za mało.

 

Ugly, but Win Dnia: Niektóre mecze mają specyficzny przebieg, a na końcu i tak ktoś je wygrywa. Czymś w tym rodzaju było spotkanie Tsunami z Huraganem, gdzie piłka ewidentnie wolała trzymać z dala od kosza. Po 15 minutach wszystko wskazywało na łatwe zwycięstwo Czarnych, jednak w dalszej części spotkania losy się odwróciły, piłka obijała obręcz pod każdym możliwym kątem i mecz sprowadził się do dziwnego crunch time, w którym ponownie lepiej wychodziła obrona niż atak. Axelowi Olesiewiczowi udało się nawet trójkę kontaktową na 47:46 na kilkanaście sekund do końca meczu, jednak tym samym wyczerpał limit szczęścia, bo kolejna na zwycięstwo już nie osiągnęła celu. Czwarte double-double w karierze oraz 16. mecz z rzędu z 10+ zbiórkami osiągnął Michał Rżysko, rookie Daniel Hornowski skończył mecz w niedalekiej odległości od triple-double (10pkt, 9reb, 6ast), a Daniel Maciołek zdobył 50 punktów w dwóch kolejnych meczach.

 

Clutch Three Dnia: Big Three Monsunu dosłownie i w przenośni. Mecz z Cyklonem był zaciętym pojedynkiem od początku do końca. Kiedy Czerwoni wypracowali sobie niewielką, ale istotną przewagę w końcówce czwartej kwarty, u Monsunu aktywował się clutch-gen.
Najpierw trójkę kontaktową trafił Patryk Baranowski, który zdecydowanie zasłużył na MVP meczu: career-high 21 punktów, 12 zbiórek, 2 asysty, 2 przechwyty, 4 bloki, 4 trójki. Następnie z tej samej klepki go-ahead three popisał się Tomasz Gajewicz. W końcu na kilkadziesiąt sekund do końca, trójkę nazywaną przez Amerykanów „dagger” wbił Bartek Rainka, ponownie z tego samego miejsca na boisku, czyli z prawego skrzydła. Szanse na PO dla Zielonych się zwiększają. Po drugiej stronie parkietu szalał Marcin Piskorski, który już czwarty mecz z rzędu notuje 25+ punktów, jednak Cyklon wciąż pozostaje bez zwycięstwa.

 

Rematch Dnia: Powtórka meczu finałowego z minionego sezonu, zawsze zapowiada się na ciekawe widowisko. I nawet jeśli tym razem na początku na to nie wyglądało, obraz zmienił się kiedy okazało się Jamil jednak wejdzie na parkiet. Co prawda widać było brak jego naturalnej świeżości w ataku, tylko 12 oczek na 25% łącznie z przestrzelonym wsadem, jednak sama jego obecność poprawiała grę Sztormu, który jeszcze na 3 minuty do końca meczu utrzymywał remis. Rekordowe 19 punktów Adama Jankowskiego i solidne 17 od pierwszorocznego Aleksa Badziąga nie wystarczyło na mistrzowską siłę i spokój Halnego. Kontuzja Maćka Cieślaka zdeterminowała lepsza grę Kuby Kocona, który zebrał 32 piłki na przestrzeni dwóch ostatnich meczów, a grający najrówniejszą koszykówkę w swojej karierze Janek Kajkowski zanotował team-high 19 punktów na niezłych 60%.

 

Piątka Kolejki:

G – Jan Rodowicz

G – Jan Kajkowski

F – Marcin Piskorski

F – Patryk Baranowski

C – Michał Rżysko

 

Wędkarz Dnia:

 

 

Notki:

- Kuba Czajkowski to kolejny zawodnik w klubie 100 asyst. Już dziewiąty.

- Michał Szymański i Artur Saczuk przełamali granicę 50 przechwytów.

- Patryk Baranowski to autor już 36 bloków w karierze. Daje to 6. miejsce All time. Monsun wie jak się broni obręczy.

- Janek Kajkowski to 14. zawodnik w historii LW, który osiągnął 400+pkt oraz 200+ zbiórek.

- Kuba Święs jest już 3rd All time w trójkach. Trafił ich 66 i wyprzedził Tomka Czerniakowskiego.

- Łokieć zajmuje 27 miejsce w tabeli najlepiej zbierających. Udało się zebrać już ponad 200 zbiórek.

- Bruno Jaworski to nie tylko playmaker. Właśnie przekroczył próg 300 punktów – jedno miejsce wyżej i będzie top 30 scoring.

- Mateusz Czerniakowski doszedł do granicy 50 asyst, jako 31. zawodnik LW.

 

Rafał Jarkiewicz