Dzień Dobry Liga Wiatrów 2

Dzień Dobry Liga Wiatrów (16.05.2015)

MVP Dnia: Tornado w końcu przerwało złą passę pokonując silnego rywala Sztorm 68:63. Żółtych do sukcesu pociągnęła dwójka liderów Kacper Mościcki oraz Kuba Skalski, którzy razem zdobyli 39 punktów, 18 zbiórek oraz 9 asyst. Mimo iż praktycznie przez całą drugą połowę Tornado trzymało prowadzenie, było ono wystawione na próbę w samej końcówce trzeciej kwarty, kiedy z boiska musiał zejść Olek Balabanov. To właśnie wtedy Kacper i Kuba „jeszcze bardziej” wzięli sprawy w swoje ręce: dosłownie – biorąc na siebie element rozgrywania, i w przenośni – mocno broniąc dostępu do własnego kosza. Kacper co chwila dostarczał punkty po wjazdach w niezorganizowaną obronę Niebieskich, a Kuba notował bloki oraz kontestował rzuty przeciwników, dzięki czemu pierwsze zwycięstwo, mogło stać się faktem.

 

Rookie Dnia: Tajfun 2-0 po dwóch kolejkach, a to głównie dzięki postawie Pawła Szymanowskiego. Gracz Pomarańczowych podbił właśnie o dwa oczka rekord punktowy dwóch pierwszy meczów w Lidze Wiatrów – 57 (wcześniej 55 – wynik Tomka Czerniakowskiego). Tym razem, co prawda double-double nie zanotował, ale 5 zbiórek, 2 asysty i 6 przechwytów to było to, czego potrzebowała jego drużyna, aby pokonać Huragan. A skoro MVP Dnia mogło zostać podzielone na dwa, tu również wspomnimy o drugim najlepszym zawodniku Tajfunu – Maćku Ganczarskim, który zadebiutował w LW, po tym jak pierwsze spotkanie przesiedział na ławce z powodu kontuzji stawu skokowego. Uraz ponoć nie wyleczył się jeszcze w 100%, ale jak mogliśmy obserwować, w stopniu wystarczającym do zdobycia dobrych 16 oczek, z czego aż 11 z linii rzutów wolnych (na 13 prób), gdzie Maciek dostawał się po ofensywnych zbiórkach.

 

Akcja Dnia: Skoro już mamy filmik, prezentujący Top akcji z drugiej kolejki LW9, warto wrzucić go w to miejsce z miejscem do Twojej decyzji, drogi czytelniku, które zagranie zasługuje na miano Akcji Dnia. Let’s start with the countdown:

1- Tsunami last second execution (Eryk Wyszyński, Mateusz Mroczek, Phillip Fischer)

2 - A-Sacz Dream Shake

3 – Daniel Przyżecki Friendly Bounce

4 – Adrian Roliński Chasedown

5 – Mateusz Szpakowski & Rafał Draganowski Touchdown Pass

6 – Janek Kajkowski Hustle Play(s)

https://www.facebook.com/LigaWiatrow/videos/vb.228382420521160/113478378...

Strzecha Dnia: Na jednym z boisk atmosfera najwidoczniej nie sprzyjała zdrowej rywalizacji, ponieważ padło tam aż 8 fauli technicznych na przestrzeni dwóch meczów. Przyczyn nie trzeba wymieniać, ponieważ każdy może je sobie bez problemu wyobrazić. „Mój ulubiony dach? To chyba będzie ten za plucie na parkiet.” – powiedział jeden z obserwatorów spotkań.

Rywalizacja Dnia: Halny i Monsun od swojego powstania, czyli od sezonu drugiego (rok 2012) toczyły ze sobą zaciętą rywalizację. Ich pierwsze spotkanie odbyło się na outdoorowych boiskach na Smolnej (tak jak cały drugi sezon, poza PO) i ostatecznie skończyło się po zachodzie słońca, po game-winnerze z linii rzutów wolnych Tobiasza Mroza i po nieudanej próbie za trzy na zwycięstwo Tomka Czerniakowskiego – rezultat 65:64. Następnie obie ekipy spotkały się w półfinale i znowu górą był Halny, tym razem 55:51, a w meczu po mimo urazu kości ogonowej, na lekach przeciwbólowych, zdecydował się wystąpić Paweł Fic. Pierwszy mecz kolejnego sezonu, już na parkiecie hali na Redutowej, skończył w przedziwnych okolicznościach – hasłem przewodnim było „Where 37 seconds happens”. Chodziło oczywiście o ostatnie 37 sekund meczu, które po dyskusjach z sędzią zostało dograne z opóźnieniem, a Monsun mógł cieszyć się z pierwszej wygranej nad rywalem 56:51. Później do gry dołączyli Adam Słowik, Rafał Mikita, Grady Matter, Patryk Tyburski, wrócił Paweł Fic i suma sumarum bilans obu ekip doszedł do stanu 6:3 dla Zielonych. Finał siódmej edycji był kolejnym zwycięstwem Monsunu, ale od tego czasu te dwie drużyny nie grały ze sobą aż do drugiej kolejki LW9. Brak Tomka Czerniakowskiego był bezlitosnym faktem dla Zielonych i po mimo tego, że trzymali się w grze przez około połowę meczu, potem Halny już tylko powiększał swoją przewagę, która ostatecznie zatrzymała się na 15 oczkach, ustanowionych niecodzienną trójką równo z końcową syreną autorstwa Pendraka. Halny przerwał tym samym serię 5 przegranych w meczów przeciwko Monsunowi, a obecny stan rywalizacji to 7:4 dla drużyny Michała Górnego.

 

Cytat Dnia: Coach Michał Górny do Coacha Marcina Waśkiewicza po trafieniu do kosza zawodnika z jego drużyny, które zgodnie z prawami fizyki, nie powinno znaleźć drogi do celu:
Nic innego mi nie pozostaje, jak Cię za to przeprosić.”

Notki:

- Tajfun dołączył do Monsunu, Sztormu oraz Tsunami i stał się czwartym zespołem z 30+ zwycięstwami.

- Monsun pierwszy raz w historii rozpoczął sezon od dwóch porażek.

- Po 3 porażkach z rzędu, Tornado pokonało Sztorm pierwszy raz w swojej historii.

- Grady Matter jako dziesiąty przekroczył próg 500 zdobytych punktów w karierze.

- Patryk Tyburski wskoczył do pierwszej 30 w punktach (przegonił Jacka Irackiego i Karola Dziczka) – 238 zdobytych, oraz do pierwszej dziesiątki w zbiórkach (przegonił Michała Hebdzyńskiego i Karola Kaufmana) – 233 zebrane.

- Jamil Ramirez wyprzedził Sebastiana Mikołajczyka (537) i Mateusza Dobosza (545) i jest teraz siódmy All-time w punktach (554). Również wskoczył do Top5 w przechwytach (ma ich 112) wyprzedzając Marka Ballauna (104) i Karola Kaufmana (107). Dodatkowo stał się czwartym graczem LW z 50+ trafieniami za 3.

- Adam Kalinski (Tajfun) rzucił Huraganowi rekord kariery - 8 punktów.

- Janek Kajkowski (Halny) w meczu z Monsunem uzbierał 17 oczek – to jego personalny rekord.

- Adrian Roliński (Halny) wyrównał rekord kariery w postaci 12 punktów.

- Adrian Ducek (Monsun) przechwycił najwięcej w karierze – 7 piłek.

- Marcin Iwaniuk (Cyklon) drugi mecz z rzędu zanotował 18 punktów, czyli znowu wyrównał career-high.

- 13 zbiórek Tymoteusza Mutera (Cyklon) to indywidualny rekord.

- Tak samo 13 zbiórek stanowi rekord Kacpra Mościckiego (Tornado).

- Paweł Krzyżewski (Tornado) trafił 5/5 z gry w spotkaniu ze Sztormem – 10 punktów to jego career-high, a dodatkowo 88% FG w tym sezonie stawia do w roli lidera tej kategorii.

- W Lidze Wiatrów Fantasy na prowadzenie wyszedł Kacper Gadomski (371 punktów), a drugie miejsce zajmują ex-aequo Eryk Wyszyński i Jakub Pendrakowski (po 320 punktów).

Rafał Jarkiewicz