Dzień Dobry Liga Wiatrów 3

Dzień Dobry Liga Wiatrów (14.02.2015)

MVP Dnia: Nawet jeśli to pierwszoroczniak, a jego przeciwnikiem było 5-osobowe Tsunami, to i tak zasłużył na owacje oraz miejsce tym akapicie – ten występ zapiszę się na kartach historii LW. Michał Stokowski, tydzień temu był Rookie Dnia, jednak chyba wszyscy ze mną się zgodzą, że walentynkowe triple-double (17 punktów, 14 zbiórek, 12 asyst)… mało, że triple-double, bo dołożył do niego 9 przechwytów(!), absolutnie zasługuje na MVP Dnia. Było to piąte triple-double w historii Ligi Wiatrów. Biorąc pod uwagę wszystkie ligi, to drugi taki występ – Michał Ściborek w Lidze Amerykańskiej miał 44pkt, 24reb, 10ast, 9stl. 12 asyst Michała w jednym meczu to wyrównanie rekordu LW należącego Hall of Famera Antka Pytla. Niesamowite osiągi,  a to dopiero jego trzeci mecz. Inni trenerzy mogą sobie pluć w brodę, że dali mu przeczekać do siódmego picku na drafcie.

Rookie Dnia: Jako, że Michał figuruje w powyższej kategorii, na Rookie Dnia należy mianować innego pierwszoroczniaka. A będzie nim po raz drugi z rzędu Szymon Petruczynik z Tajfunu. Był on zdecydowanie najlepszym strzelcem w wygranym spotkaniu z Tornado (21 oczek, 2 trójki, 7/10 z linii rzutów wolnych) i drugim (zaraz po Emilu Fronczyku), jeśli spojrzeć na ogólny eval. Walka o statuetkę Najlepszego Pierwszoroczniaka Sezonu nabierze właściwego tempa podczas kolejki czwartej, ponieważ wtedy zobaczymy mecz Sztorm vs Tajfun i bezpośredni pojedynek Stokowski vs Petruczynik.

Akcja Dnia: Jako, że kolejka nie obfitowała w zacięte końcówki, najlepsza akcja nie mogła być inna. Tomek Czerniakowski odcina się od swojego obrońcy jeszcze za linią trzypunktową i wykonuje ścięcie w stronę kosza. Zauważa to Adrian Ducek i podaje half no-look passa, a kiedy TC9 jest rozpędzony, ma piłkę i jest dwa metry od kosza, może stać się tylko jedno. Two-handed Jam! W tym meczu skuteczność wsadzania piłki z góry wyniosła 50%.

Blooper Dnia: Ale, żeby nie było zbyt różowo Tomek również otrzymuje akapit bloopera dnia. I to wykonał go już w pierwszej akcji meczu, kiedy Monsun był w obronie, a Michał Hedley oddał za krótki rzut. Najlepszy gracz Zielonych chciał rozpocząć mecz od zbiórki, jednak rozpoczął od punktów, które ostatecznie nie zostały zapisane na jego konto, ponieważ umieścił piłkę we własnej obręczy. Tomek może teraz wymienić podobne doświadczenia z innym graczem swojej ekipy, notabene również mającym 40+ rozegranych spotkań w zielonej koszulce.

Twin Towers Dnia: Co prawda, to od kiedy Mikołaj Ogonowski wrócił do Huraganu po pierwszej kolejce, ci nie przegrali jeszcze spotkania, jednak sukces granatowych ma wiele twarzy. Dwie z nich grają pod koszem i to im poświęcam ten akapit. Bartek Rainka i Dominik Kosiński to świetnie działające Twim Towers, umiejące podzielić się obowiązkami na parkiecie. Bartek zajmuje się polowaniem na punkty, głównie z dystansu – Halnemu zaaplikował 3 trójki, w sumie 14 punktów – a Domel to ostoja defensywy (11 zbiórek, 2 bloki), chociaż i w ataku potrafi zebrać piłkę, a sekundę później zaliczyć asystę do kolegi czekającego na wolnej pozycji.

Liczba Dnia: 30. Tyle zwycięstw ma już swoim koncie trener Michał Górny – dobił on do tego pułapu jako pierwszy Head Coach w historii. Jednoznaczne z tą informacją jest to, że Monsun jako organizacja również ma 30 zwycięstw na liczniku, a osiągnęli to jako trzecia drużyna, po Tsunami (30) i Sztormie (31). Zostając w temacie 30, Phillip Fischer zagrał pierwszy mecz w karierze na poziomie 30+pkt i 10+reb. Jest to dwunasty gracz w historii, który osiągnął takie statystyki. Wcześniej: Tomek Czerniakowki (7 razy), Krzysiek Szemieta (5 razy, z czego 4 razy z rzędu), Bartosz Gutkowski (4 razy, z czego 2 razy w Summer League), Antek Pytel (1), Aleksander Kajka (1), Adam Słowik (1), Paweł Fic (1), Sebastian Mikołajczyk (1), Jędrzej Adamczyk (1), Rafał Mikita (1), Hubert Jamrozik (1).

Sędzia Dnia: Kuba Czajkowski w czasie meczu Sztorm – Tsunami postanowił zabawić się w sędziego i podaniem piłki do gracza na aucie pozwolił na wznowienie gry na początku czwartej kwarty. Zawodnik nabrał się na profesjonalny kozioł obiema dłońmi tuż przed podaniem Kuby, jednak gra szybko została cofnięta przez właściwego sędziego tego spotkania i już później rozpoczęta właściwą piłką przez właściwą osobę.

Odkurzone Dnia – Młodszy Brat Dnia: Akapit odkurzony, bo powinien wpaść przy okazji DD LW 2, ale lepiej późno niż wcale. Cyklon wygrał z Tsunami, czyli zawodnik Czerwonych Maciej Dobosz wygrał ze swoim starszym bratem, trenerem Czarnym Mateuszem Doboszem. Mateusz Czerniakowski wygrał bezpośrednie spotkanie na parkiecie 81:61 z bratem Tomkiem. Inne mecze nie posiadały elementu face-to--face, ale można podciągnąć pod temat: Artur Saczuk wygrał wraz z Huraganem dopingowany przez brata Jarka, a Adrian Roliński, młodszy brat byłego Halniaka Patryka, razem z Halnym zwyciężył Tajfun 57:45. Pomysłodawca – Mateusz Dobosz.

Cytat Dnia: Marcin Waśkiewicz do sędziego: „Prędzej miną walentynki, niż ty gwizdniesz piłkę sporną”.

Notki:
- Była to „najbardziej oczywista” kolejka w Lidze Wiatrów – najniższy margines wygranej wyniósł +14, a suma zwycięstw w małych punktach to aż +88.
- Tomek Czerniakowski w spotkaniu z Cyklonem zebrał z tablicy niecelny rzut nr 500, dokonał tego jako pierwszy All-time.
- Kacper Goldstein przekroczył barierę 300 zbiórek w karierze – to już czwarty gracz w historii.
- Zarówno 9 punktów, jak i 5 przechwytów to career-highs dla obrońcy Tsunami Maksa Rogala.
- Mikołaj Ogonowski ma już 65 asyst i tym samym wskoczył do top 10 All-time tej kategorii.
- Łukasz Jodłowski wrzucił Halniakom 15 punktów, w sumie ma już ich 277, a to przesuwa go do top 30 All-time.
- Bartosz Łukiewicz rozegrał już 40 spotkanie bez pauzy – to rzecz jasna rekord zwany Iron Man.
- Halniak Maciek Cieślak pierwszy raz w karierze miał najlepszy eval spośród graczy swojej ekipy.
- W Lidze Wiatrów Fantasy IV ciągle prowadzi Aleksander Małys, ma on 415 punktów. Drugi stopień podium przypada ex aequo Erykowi Wyszyńskiemu i Mateuszowi Szpakowskiemu (338pkt), a tuż poza pudłem plasuje się Kuba Czajkowski (313pkt).