Dzień Dobry Liga Wiatrów 4 i 5

Dzień Dobry Liga Wiatrów (30 i 31.05.2015)

 

Koncertowa - MVP Dnia: Tomek Czerniakowski nie pozostawia nam większych złudzeń w temacie - kto będzie jednym z głównych kandydatów do nagrody najbardziej wartościowego zawodnika tego sezonu. W tym sezonie nie zszedł jeszcze poniżej 34 punktów, 17 zbiórek i 2 bloków w meczu. Do tego poprowadził Monsun do zwycięstwa nad niepokonanym do tamtej pory Tsunami, zatrzymując ich najlepszego pierwszoroczniaka Kubę Święsa na 9 punktach i 10 zbiórkach, samemu notując 35 double-double w karierze. Dodatkowo jako pierwszy w LW trafił 60+ trójek. Pytanie zasadnicze: czy uda się połączyć potrójne MVP z potrójnym mistrzostwem?

 

Riviera - MVP Dnia: Paweł Szymanowski okazał się kolejnym killerem dla Tsunami, ponieważ poprowadził on swój Tajfun do zwycięstwa 74:61 w czasie Throwback Sunday na hali Riviera, wpisując drugą kolejną porażkę Czarnym po trzech wygranych z rzędu. Pierwszoroczniak miał bardzo wszechstronny występ – zabrakło mu jednego przechwytu do triple-double – 28 punktów, 13 zbiórek, 5 asyst, 9 przechwytów i 1 blok. Paweł po pięciu meczach skolekcjonował 125 punktów, w tym samym momencie więcej miał tylko Tomek Czerniakowski (137), tak więc kandydatura na Rookie of the Year jest tutaj bardzo mocna.

 

Riviera - Rookie Dnia: Michał Stachowicz zagrał ofensywnie swoje najlepsze zawody w meczu ze Sztormem – na skuteczności 10/20 wbił Niebieskim 23 punkty, a odejmując współczynnik obręczy przy rzutach z dystansu, jego wjazdy wpadały nawet z częstotliwością 2 na 3 razy. Kiedy w Huraganie duet „Czeski”-Axel sprawnie współpracuje ze sobą oraz Bartkiem Rainką, nawet ich atutowe trójki nie są niezbędne do wygrywania, co czyni ich niebezpiecznym rywalem w play-offs.

 

Riviera – Prawie Rookie/MVP Dnia: Również Jakub Święs nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w kontekście walki o statuetki. Center Tsunami co prawda nie dał rady wyrwać zwycięstwa Tajfunowi, ale jego ekipa ma już zapewniony wytęp w play-offs, a indywidualnie zagrał tak, jak tylko sześciu (siedmiu jeśli liczyć Ligę Letnią) przed nim, a mianowicie 30+ punktów i 20+ zbiórek. To się nazywa „duży mecz”.

 

Riviera - Grający trener Dnia: Huragan przed spotkaniem ze Sztormem miał mały problem, ponieważ ich trener Kornel nie dotarł na halę z powodu obowiązku opieki nad o wiele młodszymi Kobrami, grającymi w Dzikiej Lidze, toteż ktoś musiał tymczasowo przejąć pałeczkę. Gdyby na ławce usiadł ktoś z zewnątrz, zmiany zawodników mogłyby nie przebiegać tak sprawnie z powodu nie znania możliwości ani strategii graczy. Rolę grającego Coacha objął weteran Kuba Czajkowski, który wywiązał się z zadania na piątkę – zmotywował kolegów do dobrej gry, odpowiednia koncentracja dała efekt w postaci 56% w rzutach za 2, płynnie rotował obecną ósemką, sam dorzucił od siebie 12 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty, a finalnym wynikiem jego pracy było zwycięstwo nad Sztormem w zaciętej końcówce 75:73. Ciekawostka: W czasie sezonu szóstego na jednym meczu trenerem Huraganu był tata Kuby. Ciekawostka 2: Kuba w tym meczu jako trzydziesty szósty zawodnik LW osiągnął pułap 200 punktów.

 

Koncertowa Team Dnia: Drużynowy rekord punktowy tego sezonu padł łupem Sztormu, którzy swój licznik zatrzymali na 98 przy świetnej skuteczności 42%. Aż trójka graczy Niebieskich osiągnęła swoje punktowe career-high: Daniel Przyżecki – 17, Ignacy Adamczyk – 15, Michał Żyszko – 9, a dyrygent zespołu Michał Stokowski czuł się jak ryba w wodzie notując 20 punktów, 21 zbiórek (personalny rekord), 8 asyst i 5 przechwytów. Jednocześnie potrzebował najmniej meczów spośród wszystkich graczy LW, żeby osiągnąć 50 asyst w karierze – 11 (wcześniejszym posiadaczem tego rekordu był Antek Pytel – 13). Inne rekordy z tego spotkania to: 7 zbiórek Krzyśka Tworka, 6 przechwytów oraz 3 bloki Mateusza Czerniakowskiego.

 

Sytuacja Dnia: Co wiemy na ten moment, czyli kolejkę przed zakończeniem sezonu regularnego? Tajfun jest liderem, posiadając bilans 4-1 – jeśli wygra z Halnym, ma zapewnione pierwsze miejsce i rozstawienie w półfinale, jednak jeśli przegra, a równocześnie wygrają Monsun nad Tornado oraz Sztorm z Tsunami (a małe punkty będą korzystne dla Niebieskich), Pomarańczowi będą zmuszeni do grania w pierwszej rundzie. Monsun, Sztorm, Tsunami i Huragan, jako posiadacze bilansu 3-2 mają zapewniony udział w play-offs, a w ostatniej kolejce rozstrzygnie się tylko rozstawienie. Halny z 2-3 ma sporą szansę na awans, ale nie stuprocentową – żeby spaść na siódme miejsce musieliby wysoko przegrać z Tajfunem, a Cyklon musiałby wysoko wygrać z Huraganem. Jako, że w tym sezonie nie było meczu Halny-Cyklon, w przypadku identycznego bilansu, decydować będą małe punkty z całej ligi (obecnie Halny ma 0, a Cyklon -32). Tornado ma jeszcze mniejsze szanse na premiowaną szóstkę niż Cyklon, ale nie zerowe – ich szansa leży w przegranej Halnego, wygranej Cyklonu oraz ich zwycięstwie nad Monsunem – wtedy trzy ekipy skończyłyby z bilansem 2-4, a w przypadku braku identycznego bilansu pomiędzy sobą, o kolejności decydować będą małe punkty z całej ligi.

Notki:

- Licznik punktowy Ligi Wiatrów przekroczył właśnie jedną czwartą drogi do 100 000 oczek – dokładnie 25 763.

- Mateusz Dobrowolski zaliczył zwycięstwo numer 13 z Tajfunem i tym samym wyprzedził Rafała Jucia na liście trenerskiej.

- Maciek Cieślak (Halny) założył już 26 bloków, co daje mu dziesiąte miejsce All time.

- Kacper Gadomski (Halny) pobił rekord kariery meczu z Tornado – 15 punktów - i dobił do granicy 200 punktów. W tej kategorii zajmuje 35 miejsce na liście wszechczasów. Jest również 9 zbiórek od osiągnięcia wartości 200 pod względem zebranych piłek z tablic.

- Rafał Draganowski (Monsun) oraz Jamil Ramirez (Sztorm) to zawodnicy numer 3 i 4 pod względem zbiórek – obaj przekroczyli 350 w karierze.

- Patryk Tyburski (Monsun) przekroczył progi ćwierć tysiąca za równo punktów (259) jak i zbiórek (257). Dokładając do tego fakt posiadania przez centra Zielonych 50+ przechwytów oraz 20+ bloków, to zaledwie piąty gracz LW, który osiągnął takie wyniki.

- Bruno Jaworski (Cyklon) po raz drugi z rzędu był o jedną asystę od wyrównania rekordu jednego meczu należącego do Antka Pytla. Jednocześnie rozgrywający Cyklonu stał się pierwszym graczem, który zalicza 10+ asyst w dwóch kolejnych spotkaniach.

- Kacper Goldstein (Sztorm) jako jedenasty gracz Ligi Wiatrów osiągnął pół tysiąca punktów – dokładnie 507.

- 10 zbiórek Szymona Petruczynika (Tajfun) w meczu z Tornado to career-high, a w połączeniu z rekordem sezonu 17 punktami, to pierwsze double-double gracza Pomarańczowych.

- Jędrzej Łuczak (Tornado) rzucił 9 punktów i rozdał 7 asyst w meczu z Tajfunem – oba osiągi to rekordy kariery drugoroczniaka.

- 13 zbiórek to najlepszy wynik innego sophomore Tornado Pawła Krzyżewskiego.

- Bartek Rainka (Huragan) miał rekordowy weekend: najpierw w sobotę zebrał 12 piłek przeciwko Halnemu, a w niedzielę rzucił Sztormowi 18 punktów i przechwycił 8 posiadań.

- Aleksander Balabanov (Tornado) pierwszy raz przekroczył 20 punktów w meczu, dokładniej zaaplikował ich 24 Halnemu w meczu na Rivierze. Dodatkowo przechwycił 6 piłek, co również stanowi jego career-high.

- Piotr Antosiuk (Tsunami) zanotował rekord kariery w meczu z Tajfunem – 7 zbiórek.

- Marcin Iwaniuk (Cyklon) zanotował dwa rekordy kariery w meczu ze Sztormem – 26 punktów oraz 10 zbiórek, co automatycznie składa się na jego pierwsze double-double.

- Na kolejkę do końca piątej edycji Ligi Wiatrów Fantasy prowadzi Kacper Gadomski z 829 punktami, a dwa kolejne miejsca zajmują odpowiednio Eryk Wyszyński (814) i Tomek Zygierewicz (793).

Rafał Jarkiewicz