Dzień Dobry Liga Wiatrów 5

Dzień Dobry Liga Wiatrów (28.02.2015)

MVP Dnia: Adrian Leszczyński. Cyklon dźwignął się z powrotem na nogi i wrócił na właściwe tory po porażce z Monsunem. Można powiedzieć, że jeśli Adrian zaczyna mecz od pierwszych minut, są niepokonani. Tym razem przyniósł swojej drużynie własny rekord sezonu 37 punktów i rekord kariery 9 asyst – znowu otarł się o triple-double, ale również był bliski quadruple-double (13 zbiórek i 7 przechwytów). Zwycięstwo nad Tajfunem dało Cyklonowi pewne miejsce w półfinale, a tam ich kapitan w takiej formie będzie bezcenny. Ale zanim play-offs, również z niecierpliwością czekamy na spotkanie Adriana przeciwko zespołowi, w którym zdobywał 50 i 57 punktów w meczu w ramach ostatniej kolejki.

Rookie Dnia: Sztorm przegrał pierwszy mecz w obecnym sezonie, ale Michał Stokowski nie przestaje czarować. Wrzucił Huraganowi aż 32 oczka na ponad 50% skuteczności, do których dołożył 13 zbiórek, 6 asyst i 5 przechwytów. To póki co jego najlepszy eval w sezonie, a nie zapominajmy, że dwie kolejki temu zanotował triple-double. Czy to właśnie on okaże się kluczem do pozasezonowego sukcesu Niebieskich?

Adrian Leszczyński Dnia: Tomek Czerniakowski. Tomek zapowiadał, że będzie atakował rekord Adriana, czyli 57 punktów. Miało być 60, ale licznik zatrzymał się na 40. TC9 tłumaczył po meczu, że to wina jego selekcji rzutowej, chociaż patrząc na 58%, można zdjąć czapki z głów. Był to trzynasty występ 40+ w historii LW, ale pierwszy raz zdarzyło się, żeby zawodnik rzucił 40+ w dwóch meczach z rzędu. Jednak to Adrian wciąż dzierży rekord w ilości punktów w dwóch następujących po sobie meczach: 30+57=87 (u Tomka 45+40=85).

Blooper Dnia:
- Majki, dlaczego taka słaba skuteczność?
- Byłaby jeszcze gorsza, ale zrobiłem kroki w kontrze.

Liczba Dnia: 2. Dwóch „ścisłych” weteranów (w sumie 107 meczów na parkietach Ligi Wiatrów) grasujących głównie po terenach podkoszowych, miało okazję spróbować swoich sił na dystansie. Kacper „Goldi” Goldstein oraz Mateusz „Machete” Bazydło skończyli piątą kolejkę LW8 z trafieniem wartym 3 punkty, a potrzebowali na to tylko po jednej próbie. Za równo dla jednego jak i drugiego było to drugie takie trafienie w karierze.

Defensive MIP Dnia: Jakub Pednrakowski to jeden głównych kandydatów do nagrody MIP ósmego sezonu LW, ale szukając rywali powinien porozglądać się również po swoim Halnym. Maciek Cieślak co prawda zwiększył średnią punktową tylko o niecałe 2, ale defensywne statystyki to już podręcznikowy postęp. Zbiórki z 3,7 na 8,4, przechwyty z 0,9 na 1,4, bloki z 0,6 na 2,4. Do tego już drugi raz na przestrzeni 5 spotkań jest według evalu najlepszym zawodnikiem drużyny. Fakt faktem Halny nie ma już nawet matematycznych szans na półfinał, ale mając w składzie takiego Andrew Boguta pod koszem, mogą spokojnie i z pewnością siebie przystępować do kolejnych edycji.

Sytuacja na kolejkę do końca LW8 Dnia: Aktualnie 3 zespoły (4-1 – bilans Monsunu, Sztormu i Cyklonu) mają pewność awansu do fazy pozasezonowej, jednak ich rozstawienie między miejscami 1-3 może jeszcze ułożyć się w każdą konfigurację. 7 marca Cyklon rozstrzygnie sprawę bezpośrednio ze Sztormem, a Monsun zagra z Tajfunem, który będzie „walczył o życie” – żeby awansować z czwartej lokaty będą oni musieli wygrać z Zielonymi, a równocześnie Huragan będzie musiał przegrać z Tsunami (remisowy bilans 3-3 i tiebreaker Tajfunu w meczu bezpośrednim). W każdym innym wypadku to właśnie Huragan wchodzi do półfinału jako co najmniej „czwórka”. Halny na pewno skończy na piątym lub szóstym, Tsunami na siódmym, a Tornado na ósmym miejscu.

Cytat Dnia: „Kiedy byłem na wojnie, to Liga Wiatrów miała tylko cztery drużyny.” – Jarek Saczuk.

Notki:

- Kolejny sezon po Świętach Wielkanocnych

- Na liczniku Ligi Wiatrów już 180 spotkań, a biorąc pod uwagę wszystkie cztery ligi to mamy ponad 300.

- Adrian Leszczyński przekroczył granicę 600 punktów (615) jako zaledwie piąty zawodnik. Potrzebował na to dokładnie 500 rzutów. Dodatkowo dołączył do klubu 60+ asyst w karierze jako dwunasty w historii.

- Kolejny gracz złamał 300 punktów w karierze – Eryk Wyszyński (jako dwudziesty drugi w historii). Dodatkowo 111 asyst daje mu obecnie piąte miejsce w tabeli All-time ex aequo z Michałem Kuratowskim.

- Grady Matter rzucił 31 punktów przeciwko Sztormowi – to jego rekord kariery. Do tego jako ósmy w historii przekroczył próg 30+ trójek.

- Kacper Goldstein jako pierwszy przekroczył barierę 60 rozegranych spotkań w LW (61).

- Bartosz „Łokieć” Łukiewicz przerwał swoją rekordową serię spotkań bez pauzy. Iron Man streak skończył się na 41.

- Liga Wiatrów Fantasy Watch: Na kolejkę do końca wciąż prowadzi Aleksander Małys (796pkt), drugi jest Eryk Wyszyński (749pkt), a trzeci Mateusz Szpakowski (729pkt).