Dzień Dobry Liga Wiatrów 7 - Play-offs

Dzień Dobry Liga Wiatrów – play-offs style (14.03.2015)

MVP Dnia: Adrian Leszczyński. Pierwszy raz zagrał w play-offs Ligi Wiatrów i od razu duży sukces w postaci wysokiej wygranej, wprowadzającej jego zespół do Finału. Adrian nie zamierzał czekać na to, co zrobi przeciwnik i już w pierwszej kwarcie nabił Huraganowi 17 punktów, z czego 13 w ostatnich 6 minutach tej części gry. A pierwsze dwa kosze Cyklonu padły po jego asystach. Może i w środkowej części meczu nieco się zablokował, ale i tak skończył z 38 punktami, dzięki którym jako drugi w historii przekroczył próg 700+ w karierze, jednocześnie wyprzedzając Antka Pytla (676) i Pawła Fica (683) na liście All time Scoring – obecnie drugie miejsce, tylko za TC9. 8 zbiórek, 5 asyst i 5 przechwytów zwieńczyło dzieła. Panie Adrianie, Finał czeka!

Rookie Dnia: Artur Bajbak. Albo jak skomentował mecz Mateusz Dobosz – Artut Bajhak, ponieważ większość ze swoich rekordowych 26 punktów, Artur rzucił z koszykarskiego haka. Poza tym świetnie spisywał się na tablicach, gdzie zebrał aż 17 piłek, a do tego nie bał się oddać piłki, gdy kolega był na lepszej pozycji i tym samym zaliczył również rekordowe 5 asyst. Nam pozostaje poczekać na sobotę, gdzie trójka wysokich Adrian Leszczyński & Artur Bajbak & Bartosz Kitliński zmierzy się z trójką Tomek Czerniakowski & Patryk Tyburski & Rafał Draganowski i wtedy przekonamy się, kto ma najlepszy frontcourt w lidze.

Akcja Dnia: Adrian Ducek. Obrońca Monsunu nie poszedł w ilość, a w jakość. W meczu półfinałowym ze Sztormem zaliczył tylko jedno trafienie, ale za to jakie. Akrobatyczny wjazd, po którym zderzył się z obrońcą, zdążył wykonać młynek w powietrzu i bez patrzenia umieścić piłkę w koszu. Można też dodać, że to trafienie było gwoździem do trumny gwoździa do trumny, ponieważ po tej akcji zrobiło się +13 na 17 sekund do końca, a tu nie pomógłby nawet Tracy McGrady.

Szpaq Life Dnia: W pomeczowym wywiadzie Tomek Czerniakowski wyróżnił ze swojej drużyny Mateusza Szpakowskiego. Być może za jego ciężką pracę w temacie rozgrywania piłki, być może za jego trafioną trójkę z „NBA range”, a może za akcję w której przebiegł łukiem za ławkami rezerwowych wracając do obrony i bohatersko wymusił stratę. Pewnie za całokształt twórczości. Mateusz „zanotował” również Cytat Dnia, kiedy to w sytuacji prawie wojny koszykarskiej pomiędzy dwoma ekipami walczącymi o Finał, po faulu na sobie wykrzyczał: „To było pchanie od tyłu!”. Nawet jeśli nieświadomy, był to idealny joke break w tak gęstej atmosferze.

Liczba Dnia: 61. Dokładnie tyle punktów rzucił Monsun Sztormowi w obydwu spotkaniach w tym sezonie. W regularnym stracił 81 i przegrał, ale już w półfinale strata była o 35 oczek mniejsza i dlatego faktem stał się drugi Finał z rzędu dla Zielonych.

Notki:

- Monsun w swoim siódmym sezonie, drugi raz wchodzi do Finału.

- Cyklon w swoim pierwszym sezonie, pierwszy raz wchodzi do Finału.

- Draft do IX sezonu planowany jest na 18 kwietnia.

- Sztorm ciągle posiada najbardziej pechową statystkę mówiącą, że w ich siedmiu sezonach, siedem razy zdołali awansować do fazy play-off, jednak ani razu nie udało im się w tej fazie wygrać.

- Jamil Ramirez jako trzeci w historii uzyskał 500+ punktów i 300+ zbiórek (pozostała dwójka to Tomek Czerniakowski oraz Sebastian Mikołajczyk). Po półfinale jego „liczba przewodnia” to 9, ponieważ właśnie wyprzedził dwóch kolegów ze Sztormu na ligowych listach i zajmuje dwa dziewiąte miejsca: w punktach Olka Kajkę, a w przechwytach Michała Kuratowskiego.

- Tomek Czerniakowski pobił rekord play-offs Ligi Wiatrów – 21 zbiórek w jednym meczu. Akurat ten rekord trzymał się dosyć długo, ponieważ 20 zbiórek zebrał Olek Czaplicki w pierwszym Finale LW, a dwa sezony temu Krzyśkowi Szemiecie udało się go wyrównać w półfinale ze Sztormem.

- Mikołaj Ogonowski to już 15 gracz Ligi Wiatrów z 400+ punktów w karierze.

- Grady Matter (34) trafił 3 trójki przeciwko Cyklonowi i tym samym wyprzedził na liście celnych zza łuku Jarka Saczuka (32) – obecnie zajmuje 7 miejsce.