Rozmowa z menedżerem Tajfunu

Rozmowa z menedżerem Tajfunu Michałem Sosinem

Czym kierował się Pan ustalając skład - wybierał najlepszych dostępnych graczy pod względem umiejętności, czy w kolejności konkretnych pozycji, czy decydowały może cechy charakteru zawodników (najbardziej waleczny, najbardziej przywódczy?

MS: Od samego początku ustaliliśmy z trenerem Pawłem Cegłowskim podstawowe założenia tego draftu. Wśród 82 zawodników nie było człowieka o którym moglibyśmy powiedzieć, że jest maszyną do wygrywania meczów. Dlatego za istotną kwestię uznaliśmy stworzenie wyrównanej drużyny składającej się z 15 zawodników, gdzie każdy jest ważnym trybikiem w całym systemie. Nie zapominajmy, że wymogiem formalnym ligi jest to, że każdy zawodnik w każdym meczu ma grać. Tak więc nie wystarczy mieć 5 bardzo dobrych zawodników. Osobna kwestia, że szukaliśmy zawodników najbardziej wszechstronnych, którzy będą w stanie grać na więcej niż jednej pozycji.. W oparciu o konsultacje z Pawłem zdecydowałem, że w pierwszym „picku" wybieramy człowieka, który będzie mózgiem drużyny, będzie potrafił rozgrywać, podawać, rzucać, ustawiać grę, narzucać tempo, a także wdrażać koncepcje trenerskie na boisku. W drugim „picku" szukaliśmy silnego skrzydłowego lub centra - dwie kluczowe naszym zdaniem pozycje. Z trzecim „pickiem" planowaliśmy pozyskać rzucającego obrońcę lub skrzydłowego.
Podkreślam - wybieraliśmy zawodników pasujących charakterologicznie do koncepcji naszej drużyny. Doceniliśmy zawziętość, zaangażowanie, niebagatelne znaczenie miały umiejętności. Chcemy stworzyć team, który będzie monolitem na boisku, jak i poza nim. Wierzę w chłopaków!!! Go Tajfunsss!!!

Proszę powiedzieć - dlaczego taki nr 1 w drużynie? Co zachwyciło Pana w grze Antoniego Pytela?

MS: Nasz wybór nr 1 w drużynie zaskoczył wszystkich menedżerów i trenerów. Wyśmiali Nas, gdy oznajmiliśmy kogo wybieramy z nr 1. Zresztą nr 3 i 4 też ich zaskoczył. Ja im odpowiadam - nie będzie wam chłopaki do śmiechu na meczach!!! Czemu Antoni Pytel? Na tym poziomie kluczem jest rozgrywający z prawdziwego zdarzenia, który czyta grę, widzi partnerów, penetruje, rzuca, układa grę oraz dyktuje tempo. Antek te wszystkie umiejętności posiada i wierzę, że będzie mózgiem naszej drużyny. Zaskoczył nas jak szybko zgrał się z zawodnikami ze swojej piątki.

Czego oczekuje Pan w nadchodzącym sezonie od nr 1? (MVP, lider punktów? lider asyst? lider evala czy coś innego?)

MS: Przede wszystkim oczekiwania wobec nr 1 są takie same jak wobec pozostałych członków naszej drużyny. Oczekujemy przede wszystkim szacunku do sztabu szkoleniowego jak i partnerów z drużyny. Liczę na szacunek wobec naszej pracy jak i pracy całej drużyny. Oczekuję zaangażowania na treningach, waleczności oraz chęci samorozwoju. Wiadomo - od Antka będziemy wymagali odrobinę więcej. Widzimy go jako motor napędowy naszej drużyny. Nie będzie zdobywał najwięcej punktów. Chciałbym, żeby układał i prowadził grę naszej drużyny wykorzystując potencjał poszczególnych zawodników. Inteligencja tego zawodnika z pewnością będzie procentowała na meczach. Wierzę, że Antek będzie takim Jasonem Kiddem za najlepszych czasów.

Proszę powiedzieć dlaczego drugi wybór padł na Przemysława Słoniewskiego? Co zachwyciło Pana w jego grze?

MS: Siła, gra na kontakcie, leworęczność i przyzwoita technika. Ron Artest mojej drużyny, trochę nieobliczalny, ale w walce podkoszowej bezcenny

Czego oczekuje Pan w nadchodzącym sezonie od nr 2?

MS: Nie będę się tutaj rozczulał nad numerem dwa, bo nie oto chodzi. To pytanie należałoby sformułować w ten sposób „czego oczekuje od swojej drużyny w nadchodzącym sezonie"? Otóż - oczekuję, że mój wybór był słuszny i we wrześniu w drużynie Tajfuna spotkają się pełni werwy i chęci do treningu pasjonaci koszykówki. Dlatego kluczem do zwycięstwa będzie ciężka praca, którą od razu dostrzeżemy i za nią nagrodzimy. 

Bad Boys?