Skarb Kibica Liga Wiatrów 11

CYKLON

Cyklon z nowym trenerem - Danielem Ciejką z warszawskiego AWF’u – będzie chciał odbić się od dna, po przednim, w zasadzie nijakim sezonie. Na pewno mocnym punktem będzie pierwszoroczniak Mateusz Tkaczyk, czyli drugi pick draftu, a przez niektórych typowany nawet na „jedynkę”. Może i Rookie, ale jego koszykarski warsztat jest bardzo duży, będzie wzmocnieniem za równo w temacie punktowania z pomalowanego, jak i obrony własnej obręczy. Rolę playmakera przejmie Michał Szymański, dla którego będzie to już trzecia drużyna w Lidze Wiatrów, a pod koszami, po odejściu Bartka Kitlińskiego powinni zadomowić się Paweł Kostajn czy młodzi Puchniarz i Domański. W talii ciągle znajduję się Most Hustle Player - Marcin Piskorski, a Bartosz Krzyżanowski może okazać się idealnym uzupełnieniem na skrzydło w tej wybuchowej mieszance.

Roster:

 

HALNY

Halny staje przed wielką szansą obronienia tytułu mistrzowskiego – pierwszego w historii organizacji, bowiem ich skład został w bardzo podobnym kształcie. Rola lidera, szczególnie ofensywy, zostanie przy sprawdzonym w boju Jakubie Święsie – to przez niego będzie przechodzić większość akcji, a nam pozostanie zgadywać czy zaraz odpali trójkę czy puści podaniem kozłem pod kosz do jednego z wysokich. A wysocy? Już w poprzednim sezonie strach było wejść pod kosz w obawie przed blokiem Maćka Cieślaka i/lub Kuby Kocona – teraz mogą być tylko groźniejsi. Jeśli mówimy o obwodzie, to tam właśnie zajdzie największa zmiana – zadania Maćka Kępczyńskiego przejmie zapewne Jak Kajkowski lub Marcin Pruszczyk, który może powrócić do wyjściowego składu.

Roster:

 

HURAGAN

Huragan staje się defensywną bestią. Small Ball chyba przechodzi do lamusa, jako że w drafcie trener Kornel z 5 i 10 pickiem dobrał podkoszowych z krwi i kości – Karola Woźnickiego i Piotra Śmigielskiego. To będzie wzmocnienie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Obecność tej dwójki na parkiecie da więcej oddechu duetowi Czajkowski – Rek, którzy nie będą musieli się martwić o zbiórki, a skupienie przejdzie na rozgrywanie akcji i szukanie sobie i partnerom miejsca do rzutu. Z kolei Daniel Borzuchowski z Konradem Paluchem mogą stworzyć ciekawy tandem obrońców obwodowych. Są również Marcin Korpa i Piotr Saffarini – oni również potrafią do maksimum wykorzystać swoje minuty na parkiecie. Line-up Huraganu będzie w tym sezonie na pewno bardziej tradycyjny niż w poprzednim, jednak ciągle z wykorzystaniem pozycji Point Forwad. Może to okaże się kluczem do sukcesu.

Roster:

 

MONSUN

Monsun rysuje się jako mieszanka weteranów, z drugoroczniakami wybranymi sezon temu w drafcie, z silnymi Free Agents dobranymi w tej edycji. Pytanie tylko czy to wszystko da się poukładać tak, żeby poprawić wynik z LW10, a jeśli tak, to o ile? Głównym dyrygentem Zielonych pozostaje Mateusz Szpakowski, który zawsze wnosi na parkiet masę pozytywnych emocji oraz kilka trójek. Jak będzie trzeba kogoś pochwalić – zrobi to. Jak będzie trzeba na kogoś krzyknąć – zrobi to. Jego partnerem z backcoutu prawdopodobnie pozostanie Filip Nowociński, ale trener G może stosować przeróżne warianty z wykorzystaniem młodych, zgrywających się ze sobą strzelb – Stasiek Śmietana, Stasiek Zagańczyk, Patryk Baranowski. Frontcourt to zupełna nowość – 3 pick Bartek Kitliński, czyli kolejny po Arturze Bajbaku center Cyklonu grający w Monsunie oraz 12 pick Bartek Rainka, czyli jeden z najlepszych rzucających wysokich w lidze, dołączają do doświadczonego Tomasza Gajewicza i sophomore Michała Janowskiego. Niby Big Ball, a jednak każdy z nich potrafi przyłożyć punkty z większej odległości, co na pewno zostanie wykorzystane w strategii drużyny.

Roster:

 

SZTORM

Nadchodzi Sztorm w nieco odmienionej wersji. Nieco, ponieważ wieloletni lider Jamil Ramirez pozostał i znowu będzie walczył o swój pierwszy pierścień. Tym razem jego prawą ręką zostanie najstarszy gracz obecnej LW Filip Ślązek, który znalazł się w podobnej sytuacji jak niegdyś w Tsunami – go-to-guy jego drużyny jest najwyższym zawodnikiem w składzie, jednak nie jest centrem (patrz Bartosz Gutkowski), dlatego też zostaje duże pole do popisu na wyczyny na tablicach. Już teraz Filip jest 19. na liście All-time (214 zbiórek) – poprawa jest nieunikniona. Do pomocy będzie miał innego wysokiego Rafała „Samuraja” Frątczaka. Rozgrywającym pozostanie Erwin Nkounkou, który w poprzednim sezonie dobrze dogadywał się z Jamilem i potrafił dostarczać mu piłkę w ulubionych miejscach na parkiecie, samemu dorzucając kilka oczek. W zanadrzu jest jeszcze dwóch playmakerów o zupełnie różnych charakterach – Krzysiek Tworek i Filip Federowicz – kombinacja ich minut na parkiecie będzie zależna od potrzeb ekipy oraz tempa dyktowanego przez rywala.

Roster:

 

TAJFUN

Tajfun, podobnie jak Halny, pozostał praktycznie tą samą drużyną, która sezon temu wywalczyła srebrne medale. Oczywiście oczekiwania na tę edycję nie zatrzymują się w tym samym miejscu, a vice-mistrzostwo wydaje się być zaledwie planem minimum. Drużyna będzie mocniejsza z kilku powodów, a głównym wydaje się być fakt pełnej aklimatyzacji Mateusza Woźniaka (Rookie of the Year LW10) oraz zwiększenia pewności siebie na boisku. Również znaczące będzie zgranie ofensywnie zabójczego duetu na obwodzie Petruczynik – Balabanov, a i Janek Rodowicz pokazuje, że ma potencjał, aby niedługo mówić tu o tercecie. Jokerem z ławki z pewnością będzie Adam Kaliński, a wybrany w drafcie z numerem 18 Tymoteusz Muter stanie się świetnym uzupełnieniem w formacji podkoszowej.

Roster:

 

TORNADO

Mimo iż Tornado to zespół budowany od zera, ich skład nie posiada jakoś zatrważająco dużej liczby pierwszoroczniaków, ale najważniejszym z nich będzie oczywiście pierwszy pick draftu Adam Olczak. Zawodnik ten grał już u nas – na Draft Campie 2014, jednak od tamtego czasu sporo się zmieniło. Średnie 7 punktów, 5 zbiórek i 3 asyst na mecz powinny zostać co najmniej podwojone, a to dzięki poprawionej szybkości, sile oraz technice rzutu. Na obwodzie Adam będzie miał do pomocy true point guarda Bruno Jaworskiego, shootera Janka Szymańskiego oraz wszechstronnego Artura Saczuka, który równie dobrze może wziąć na siebie rozgrywanie jak i walkę bliżej kosza. A pod samym koszem kluczowym elementem defensywy stanie się Mateusz Czerniakowski, który w swojej przerwie od LW nie tylko jadł więcej ziemniaków, ale i widać że pracował nad siłą, dzięki czemu będzie w stanie przestawić większość centrów w lidze.

Roster:

 

TSUNAMI

Kto zastąpi MVP poprzedniej edycji Pawła Fica? Wypada na Daniela Przyżeckiego, wybranego z 4. pickiem draftu, jednak rola w Tsunami będzie nieco zmodyfikowana – raczej nikt od Daniela nie będzie oczekiwał, że stanie się zdobywcą 43% punktów drużyny, większy nacisk powinien zostać położony na wykluczanie z gry najlepszych obwodowych rywali. Cała ofensywa będzie musiała zostać bardziej zbalansowana, a większe udziały z pewnością przypadną dwójce podkoszowych Michałowi Rżysko oraz Rafałowi Tomaszewskiemu. W walce o duże minuty na pewno liczył się będzie również rookie Maciej Staniszewski, a wręcz patrząc na to, jak bardzo w graczy wysokich uzbroiły się pozostałe drużyny, może to okazać się głównym tematem strategii.

Roster:

 

Rafał Jarkiewicz