Skarb Kibica - Liga Wiatrów IX - Tajfun

TAJFUN

Ósmy sezon, cztery Finały, cztery Mistrzostwa, bilans 28-29

Odeszli:
Emil Fronczyk (C), Kamil Nagawski (G), Marcin Iwaniuk (F), Sebastian Tomaszuk (F), Stanisław Zdziech (G), Wojciech Stankiewicz (F), Jan Kozłowski (F)

Przyszli:
Paweł Szymanowski (G), Maciej Ganczarski (F), Bartłomiej Gierz (F), Dominik Chondara (G), Adam Muszyński (C), Maciej Mitura (F)

Skład:

Potencjalna pierwsza piątka:
PG – Paweł Szymanowski
SG – Szymon Petruczynik
SF – Nikos Lazaridis
PF – Maciej Ganczarski
C – Adam Muszyński

Statystyki drużynowe:
60,5 punktów, 38,0 zbiórek, 7,7 asyst, 16,5 przechwytów, 4,2 bloków

Ciekawostki:
- Szymon Petruczynik w czasie ostatniej kolejki  poprzedniej edycji rzucił 35 punktów, co stanowiło rekord wśród pierwszoroczniaków, a jego średnia wyniosła 18,3pkt/mecz ale głosowanie na Rookie of the Year przegrał różnicą 6 punktów z Michałem Stokowskim ze Sztormu.
- Mateusz Dobrowolski jest liderem zwycięstw wśród wszystkich trenerów Warsaw Basketball (suma z Ligi Wiatrów, Draft Ligi, Dzikiej Ligi, Ligi Amerykańskiej oraz Draft Campów) – 56 „W”.
- Kacper Zieliński to najczęściej grający zawodnik Tajfunu spośród aktywnych graczy – ma na koncie 22 spotkania. Na liście Pomarańczowych zajmuje szóste miejsce ze stratą 11 meczów do pierwszego Antka Pytla.

Tajfun opuściła trójka z czwórki najlepszych graczy z poprzedniego sezonu – Emil Fronczyk, Kamil Nagawski i Marcin Iwaniuk. Pozostał Szymon Petruczynik, który w zamian otrzyma do pomocy pierwszy pick draftu Pawła Szymanowskiego. Dla drugoroczniaka to świetna wiadomość, będzie on mógł bardziej skupić się na roli snajpera, ponieważ Paweł z chęcią przejmie zadania kreatora gry, a do tego oczywiście dołoży swoją działkę punktową. Krążą plotki, że obecny pierwszy wybór draftu ma podobny potencjał ofensywny oraz ciąg na kosz, do poprzedniego – Adriana Leszczyńskiego. Maciej Ganczarski również wydaje się dobrą addycją, na pewno wypełni wszystkie założenia trenerskie oraz zostawi na boisku całe serce. Ciekawy wydaje się być problem braku rasowego centra, czyżby to oznaczało pójście w „small ball” z dużą ilością biegania do kontry i rzutów trzypunktowych? Trener Mateusz na pewno zna już odpowiedź na to pytanie.

Rafał Jarkiewicz